WP Wydarzenie specjalne Sponsor serwisu
WP Wydarzenie specjalne Sponsor serwisu

Verstappen chce hat tricka! Cudowne dziecko F1 w pogoni za legendami

Sponsor serwisu
Max Verstappen ma dopiero 25 lat, a już na stałe zapisał się w historii najszybszego z motorsportów. Poprzedni sezon F1 zdominował jak nikt inny. Czy powtórzy sukces? Przekonamy się już wkrótce, oglądając transmisje w Viaplay.

29 i 28 października, 3 i 5 listopada oraz 12 grudnia. W tych dniach poznawaliśmy kolejnych mistrzów świata Formuły 1 w latach 2017–2021. W ubiegłym sezonie Max Verstappen tak długo nie czekał. Kierowca Red Bulla tytuł zapewnił sobie już 9 października na torze Suzuka w Japonii, na cztery wyścigi przed końcem sezonu. Urodzony w Belgii Holender nie miał sobie równych i wyśrubował kilka rekordów, poprawiając osiągnięcia tak legendarnych kierowców, jak m.in. Michael Schumacher.

Verstappen jest też oczywiście faworytem sezonu 2023. Ale czy zwycięży w tak wielkim stylu i po raz trzeci z rzędu zostanie mistrzem? Sam zainteresowany zaraz po osiągnięciu sukcesu w ubiegłym sezonie miał pewne wątpliwości. – To był rok wyjątkowy i pełen radości. W przyszłości trudno będzie to powtórzyć – mówił na mecie w Japonii.

Verstappen, czyli naj, naj, naj...

Żeby przekonać się o tym, czego dokonał Max Verstappen, trzeba zajrzeć do statystyk. Holender wygrał 15 z 22 wyścigów sezonu. W ten sposób poprawił rekord Schumachera, który w 2004 r. zwyciężył 13 razy (w 2013 r. wynik Niemca wyrównał jego rodak Sebastian Vettel).

Verstappen stawał na najwyższym stopniu podium w 68 proc. wyścigów, co daje mu 5. miejsce w klasyfikacji wszech czasów, z tym że pozostali sklasyfikowani w pierwszej dziesiątce mieli w sezonie najwyżej 15 startów, a nie 22 jak Holender. Z drugiej strony dzięki tak dużej liczbie rund Verstappen zgromadził aż 454 pkt, najwięcej w historii. W całej karierze zebrał ich już 2011,5 pkt i pod tym względem jest lepszy niż Schumacher czy Fin Kimi Räikkönen.

Co więcej, Verstappen pierwszy raz w wyścigu Formuły 1 startował już w 2015 r. jako 17-latek i w zestawieniu najmłodszych kierowców F1 biorących udział w GP jest bezkonkurencyjny. Zresztą tak samo jest w klasyfikacjach: "najmłodszy zwycięzca", "najmłodszy zdobywca pole position", "najmłodszy rekordzista toru". Verstappen króluje jeszcze w czterech tego typu zestawieniach.

Saudi Arabia Grand Prix Formula One

Saudi Arabia Grand Prix
Formula One F1

Autor: HAMAD I MOHAMMED

Źródło: materiały partnera

Nie czy, ale kiedy

Co czyni z Holendra, który ściganie zaczął od kartingu w wieku 4-5 lat, tak wyjątkowego kierowcę? Eksperci zwracają uwagę na jego niezwykłą umiejętność jazdy "koło w koło", obok lub tuż za rywalem. Jak podkreślono w podcaście na the-race.com, kiedy ktoś widzi Verstappena w lusterku, nie jest kwestią, czy zostanie wyprzedzony, ale kiedy.

Dlatego ostatnie zmiany w przepisach były na rękę dwukrotnemu mistrzowi świata. Wynikało to głównie z tzw. porpoisingu. Polegało to na tym, że po zmianach konstrukcyjnych pędzący bolid był dociskany do toru od spodu. Jeśli docisk był za duży, w pewnym momencie dosłownie odbijał się od jezdni – stąd nazwa porpoising, czyli w dosłownym tłumaczeniu "morświnowanie". Dociśnięty wytwarzał za sobą mniejsze turbulencje powietrza, co sprzyjało bezpośredniemu ściganiu i wyprzedzaniu. To m.in. dlatego Verstappen wygrywa, nawet jeśli nie startuje z pierwszego pola. W ubiegłym sezonie tak było chociażby w GP Węgier, kiedy do wyścigu przystępował z 10. pozycji.

Rewanż Hamiltona?

Przed startem nowego cyklu Holender myśli oczywiście o skompletowaniu hat tricka, a więc wywalczeniu trzeciego z rzędu mistrzostwa świata. Ale konkurencję będzie miał silną. Zagrozić może mu przede wszystkim Lewis Hamilton i zespół Mercedesa, wielcy przegrani ubiegłego sezonu.

Brytyjczyk już w 2020 r. po raz siódmy w karierze został mistrzem świata i pod tym względem zrównał się z rekordzistą Schumacherem. Samodzielnym liderem tej klasyfikacji nie stał się w kolejnym sezonie, bo dosłownie na ostatnim okrążeniu finałowego GP przegrał z Verstappenem. Niemiecki team musiał pocieszyć się ósmym z rzędu zwycięstwem w zestawieniu konstruktorów. Następny rok miał być rokiem rewanżu, a stał się symbolem porażki.

Hamilton długo narzekał, że z powodu porpoisingu jego głowa w kokpicie bolidu podskakuje jak piłka, co powoduje ból pleców. Efekt był taki, że "srebrna strzała" (bolidy Mercedesa są takiego koloru od czasów przedwojennych, kiedy przed jednym z wyścigów, by zbić wagę pojazdu, zeskrobano z niego lakier) wygrała tylko raz: w przedostatnim wyścigu w Brazylii. Do tego linię mety pierwszy minął nie Hamilton, lecz jego rodak George Russell.

– Mocną stroną Lewisa jest to, że zawsze chce wygrywać. Nigdy nie brakuje mu motywacji i determinacji. To czyni z niego wyjątkowego sportowca – tak na początku stycznia Hamiltona scharakteryzował szef zespołu Mercedesa Toto Wolff.

Bahrain Grand PrixFormula One F1

Bahrain Grand Prix
Formula One F1

Autor: HAMAD I MOHAMMED

Źródło: materiały partnera

Przełącz się na Viaplay

Wszystko wskazuje więc na to, że nadchodzący sezon upłynie pod znakiem ostrego pojedynku między Brytyjczykiem a Holendrem. Toczyć go będą w rekordowej liczbie 23 wyścigów, a wszystkie pokaże Viaplay, które kupiło prawo do transmitowania Formuły 1 w 2023 r. i dwóch następnych latach.

Warto już teraz zadbać o subskrypcję, tym bardziej że pod koniec lutego platforma będzie transmitować przedsezonowe teksty na torze w Bahrajnie. Co więcej, nad jakością relacji z torów zadba redakcja sportowa działająca pod kierownictwem Pawła Wilkowicza. Jej skład w ostatnich tygodniach zasilili znani i cenieni dziennikarze: Mikołaj Sokół, wcześniej związany m.in. z Eleven Sports i Polsatem, Aldona Marciniak z "Przeglądu Sportowego" i Onetu oraz Paweł Baran z TVP Sport.

Fani Formuły 1 nie mogą nie dołączyć do ponad miliona abonentów Viaplay w Polsce. Szczegóły oferty można znaleźć na stronie platformy.